Yerba Mate

Yerba Mate – sposób na solidną dawkę naturalnej energii. Mówimy jej zdecydowane TAK!

Yerba mate – wielowiekowa tradycja czy napój młodych yuppies? W ostatnich latach moda na yerba mate jest coraz większa, jednak ma niewiele wspólnego ze snobizmem. To po prostu zdrowy napój, który jest doskonałym zamiennikiem kawy i herbaty. Zobacz, skąd pochodzi yerba mate, jak ją parzyć i dlaczego warto ją pić.

 

Yerba mate – krótka historia

Yerba mate to ostrokrzew paragwajski i ta nazwa doskonale określa pochodzenie yerby. Napar z liści ostrokrzewu pili już Indianie z plemienia Guarani i to ich uważa się za pionierów w spożywaniu yerba mate. Przy czym trzeba zauważyć, że w czasach owych Indian Paragwaj zajmował dużą część Ameryki Południowej, między innymi tereny dzisiejszej Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Boliwii. Wszędzie tam ostrokrzew paragwajski rośnie w naturalnych warunkach do dziś, a liderem, jeśli chodzi o produkcję yerby, wcale nie jest Paragwaj, tylko Argentyna.

Od jak dawana Indianie Guarani piją yerbę? Trudno jednoznacznie określić. Wiadomo, że na tereny, które zamieszkują do dziś, dotarli około dwusetnego roku przed naszą erą. Być może już wtedy zaintrygował ich niezwykły krzew, a może stało się to później. Wiadomo natomiast, że Indianie nie tylko pili napar z liści ostrokrzewu, ale także żuli je, dzięki czemu niwelowali uczucie głodu. Ponieważ mieszkali na terenach, na których często brakowało jedzenia, otaczali ostrokrzew paragwajski szczególną czcią.

Natomiast Europa poznała yerbę dopiero wówczas, gdy hiszpańscy kolonizatorzy dotarli do Indian Guarani. Jednak yerba mate nie zrobiła takiej furory jak kawa. Dość powiedzieć, że w Polsce stała się dostępna na szerszą skalę dopiero pod koniec ubiegłego wieku, a prawdziwa moda na nią to kwestia ostatnich lat.

 

Jak się uprawia yerbę?

Jak zostało powiedziane wyżej, yerba pierwotnie występowała tylko w Ameryce Południowej i do dziś tam odnosi się najlepsze efekty upraw. Przybyli w okresie kolonizacji do Paragwaju jezuici szukali odpowiedzi na pytanie, dlaczego nasiona yerby nie chcą kiełkować w innych regionach świata. Okazało się, i to wcale nie jest żart, że kiełkują jedynie te nasiona, które wcześniej zostały częściowo strawione przez tukany.

Dzisiejsza nauka poradziła sobie z tym problemem i nasiona są specjalnie uszkadzane mechanicznie przed wysiewem. Ważne jest natomiast, by stworzyć im odpowiednie warunki: zadbać o właściwą wilgotność, pH gleby i temperaturę otoczenia. Mówi się nawet, że wysokość nad poziomem morza także nie jest bez znaczenia. Trzeba też uzbroić się w cierpliwość, bo nasiona mogą kiełkować kilka miesięcy, a na pierwsze zbiory czeka się aż cztery lata.

 

Jak się parzy yerba mate?

Parzenie i picie yerba mate to rytuał, którego w żadnym wypadku nie wolno zaniedbać. To nie herbata, którą można po prostu zalać w kubku gorącą wodą. Co prawda niektórzy tak robią, ale tylko profanują świętą roślinę Indian Guarani. Smak takiego naparu w niczym nie przypomina prawdziwej yerba mate. Jak zatem parzyć yerbę?

Potrzebne będą:

– naczynie do parzenia yerby, czyli matero lub tykwa – powinna być szersza na dole i zwężająca się ku górze. Można ją porównać do niedużego, pękatego wazonu;

– bombilla – potocznie nazywana słomką, cienka rurka z filtrem;

– susz yerba mate – popularność tego napoju sprawiła, że dziś kupimy nie tylko oryginalną paragwajską yerbę, ale też różnorakie mieszanki smakowe.

Madero należy wypełnić suszem co najmniej w połowie, maksymalnie w trzech czwartych. Przed zalaniem wodą warto lekko potrząsnąć naczyniem, zakrywając je uprzednio ręką. Wówczas cały pył opadnie na dno. W wypełnione suszem madero wkłada się bombillę i zalewa go gorącą, ale nie wrzącą wodą. Napar jest gotowy do spożycia po pięciu minutach.

 

Dlaczego warto pić yerba mate?

Yerba mate zyskała dużą popularność przede wszystkim ze względu na to, że jest zdrowym zamiennikiem dla kawy i herbaty. Podobnie jak one ma działanie pobudzające, jednak nie niesie ze sobą praktycznie żadnych skutków ubocznych.

Warto natomiast pamiętać, że yerba mate:

– reguluje ciśnienie krwi i warto włączyć ją do diety osób borykających się z nadciśnieniem,

– zawiera przeciwutleniacze, które hamują namnażanie komórek nowotworowych i spowalniają procesy starzenia się organizmu,

– wspiera produkcję kolagenu i elastyny, co wpływa pozytywnie na stan włosów, skóry i paznokci,

– hamuje uczucie głodu, warto więc sięgnąć po nią przy walce z otyłością,

– ma działanie pobudzające i stymulujące mózg do wydajniejszej pracy, jednocześnie działa uspokajająco i zwalcza bezsenność,

– obniża poziom stresu,

– jest źródłem cennych witamin i minerałów,

– stymuluje układ odpornościowy.

 

Czy są jakieś wady picia yerba mate?

Yerba mate działa moczopędnie, co w niektórych sytuacjach może być kłopotliwe. Nie trzeba jednak obawiać się odwodnienia, yerba go nie powoduje.

Aktywizujące działanie na jelita może prowadzić do biegunki, zwłaszcza u osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z naparem z liści ostrokrzewu paragwajskiego. To jednak dobra wiadomość dla tych, którzy cierpią na zaparcia.

Yerba mate zawiera kofeinę, jest więc niewskazana dla kobiet w ciąży, matek karmiących oraz małych dzieci. Nie poleca się też pić yerby na dobranoc.

Problematyczne może być picie yerby w dużych ilościach. U niektórych osób, zwłaszcza tych, u których występują problemy z układem pokarmowym, mogą pojawić się bóle brzucha.

Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że negatywne skutki picia yerba mate występują u niewielu osób i pojawiają się raczej rzadko. Zdecydowana większość dostrzega w piciu yerby same pozytywy.

Category: Trochę kulinarnie