Magia Smaku w Mikołajkach

Mikołajki to specyficzne miasteczko, które w czasie sezonu letniego rozrasta się kilkukrotnie. Wszędzie słychać gwar, a w restauracjach ciężko jest znaleźć wolny stolik. Nie inaczej też z miejscami do spania. Pomimo, że noclegi w Mikołajkach to bardzo obszerny temat – bo więcej tu pokoi do wynajęcia niż mieszkańców zimą, to często zdarza się, że Ci, którzy planują spontaniczny wyjazd do tego miasteczka, nie znajdują wolnych miejsc. Świadczy to o tym, że Mikołajki są naprawdę letnią stolicą Polski i tego tytułu nie odbierze im nawet Giżycko.

W czasie jednego z takich spontanicznych wypadów na Mazury, zawitaliśmy właśnie do Mikołajek. Pech chciał, że bez większego planu po prostu pojawiliśmy się tam, aby podziwiać zachód słońca nad jeziorem. Spacerując promenadą i gwarnym centrum, zaszliśmy na Plac Handlowy, gdzie kryje się kilka restauracji. Naszą uwagę przyciągnęła Magia Smaku – restauracja, w której serwowane są pierogi z rybą (pyszne, a jak!) i regionalne piwo. Obie propozycje skusiły nas na tyle, że przesiedzieliśmy tam dłuższy czas, zamawiając porcja po porcji. Dopiero po jakimś czasie uświadomiliśmy sobie, że tak naprawdę przyjechaliśmy tu bez większego planu, a jako że oboje postanowiliśmy uraczyć się regionalnym, dobrze uwarzonym piwem – to dalsza podróż możliwa była dopiero na drugi dzień.

Szczęściem, trafiliśmy do miejsca, które okazało się nie tylko pysznie karmiącą restauracją, ale także przystanią dla takich zbłąkanych dusz jak my. Pokoje są na co dzień niedostępne bez rezerwacji – tego wieczora okazało się jednak, że ktoś odwołał swój przyjazd w ostatniej chwili, więc mogliśmy przenocować w dwuosobowym pokoju nad restauracją.



Pokój okazał się być przestronny z wygodnym łóżkiem. Na wyposażeniu miał między innymi telewizor i lodówkę, więc schłodziliśmy sobie wodę, która była nam potrzebna na dzień następny. To co jest bardzo dużym plusem, to łazienka w której znajdziemy suszarkę do włosów – zatem wszystko, co potrzebne do kompleksowego odświeżenia się po podróży. W całym obiekcie jest także bezpłatny, dobrze działający Internet, więc cały czas pozostawaliśmy także on-line, bez korzystania z własnego transferu.

Lokalizacja restauracji i pokoi to praktycznie ścisłe centrum, jednak dzięki temu, że budynek schowany jest za dwoma innymi, nie jest tu głośno, a nocą można spać przy uchylonym oknie (co w pobliżu Wioski Żeglarskiej nie zawsze jest możliwe przez wzgląd na głośne żeglarskie biesiady do samego rana).

Rano wróciliśmy do restauracji na pyszne śniadanie i dziękując gospodarzom za przemiłą wizytę i świetne dania obiecaliśmy, że będziemy polecać ich noclegi w Mikołajkach, bo polecać jest co

Category: Trochę o podróżach

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *